Fiat 126p jest samochodem, o którym w Polsce każdy ma opinię, a mało kto ma dane. Ten artykuł porządkuje daty, pojemności i liczby — a potem odpowiada na pytanie, po co siadać do niego dzisiaj.
Skąd wziął się Fiat 126p w Polsce?
Z umowy licencyjnej z włoskim Fiatem, podpisanej 29 października 1971 roku. Pierwszy egzemplarz Polskiego Fiata 126p zmontowano 6 czerwca 1973 roku. Produkcja ruszyła w Bielsku-Białej, gdzie trwała do 2000 roku, a od 1975 do 1991 roku samochód wytwarzano także w Tychach.
Nazwa, której używa dziś każdy, była początkowo tylko przezwiskiem. „Maluch” stał się oficjalną nazwą modelu dopiero w 1997 roku — czyli po dwudziestu czterech latach produkcji pod oznaczeniem, którego nikt nie wymawiał.
Co Maluch miał pod maską i gdzie ta maska była?
Z tyłu. Dwucylindrowy silnik R2, chłodzony powietrzem, umieszczono w tylnej części pojazdu — dlatego w klasycznym Maluchu bagażnik jest z przodu, a pasażerowie z tyłu słyszą pracę silnika za plecami.
Dwie podstawowe wersje różniły się pojemnością i mocą:
- •126p 600 — 594 cm³, 23 KM. Wersja, z którą model wchodził na rynek.
- •126p 650 (od 1977) — 652 cm³, 24 KM. Tej jednostki używały też późniejsze odmiany FL, EL i ELX.
Homologacja przewidywała cztery miejsca. Ta arytmetyka tłumaczy charakter jazdy: Malucha nie prowadzi się jak współczesnego małego auta, każdy manewr trzeba zaplanować, a dźwięk silnika jest częścią doświadczenia, nie usterką.
Osobnym rozdziałem jest 126p BIS, produkowany w latach 1987–1991. To najgłębsza przebudowa w historii modelu: zrezygnowano w nim z chłodzenia powietrzem na rzecz chłodzenia cieczą, a silnik położono, dzięki czemu z tyłu pojawił się prawdziwy bagażnik. BIS był ostatnią odmianą przed pojawieniem się następcy. Uwaga dla szukających parametrów: źródła podają dla niego rozbieżne dane o pojemności i mocy, więc świadomie ich tutaj nie powtarzamy.
Ile kosztował Maluch w PRL?
W 1973 roku cena oficjalna wynosiła 69 000 złotych. Na rynku wtórnym płacono około 110 tysięcy — bo w cenniku samochód był, a w salonie nie.
Żeby ta liczba coś znaczyła, trzeba ją zestawić z zarobkami: średnia pensja oscylowała wtedy między 3 a 4 tysiącami złotych miesięcznie. Maluch kosztował więc mniej więcej tyle, ile wynosiło wynagrodzenie za około półtora roku pracy — i to przy założeniu, że przez ten czas nie wydaje się nic na życie. Do tego dochodziło czekanie na przydział.
Dlatego Maluch nie był po prostu tanim samochodem. Był progiem, po przekroczeniu którego rodzina zmieniała status.
Ile Maluchów wyprodukowano i kiedy skończyła się produkcja?
Ostatni egzemplarz zjechał z taśmy 22 września 2000 roku. Łącznie w Polsce wyprodukowano 3 318 674 sztuki: 1 152 325 w Bielsku-Białej i 2 166 349 w Tychach.
Ponad trzy miliony egzemplarzy jednego modelu w kraju tej wielkości to jedyny właściwy kontekst dla zdania „Maluch zmotoryzował Polskę”. To nie slogan reklamowy, tylko wniosek z arytmetyki: dla całego pokolenia pierwszy samochód w rodzinie oznaczał właśnie ten samochód.
Dlaczego Maluch jest dobrym pojazdem do zwiedzania Nowej Huty?
Bo epoka się zgadza. Nowa Huta powstawała w latach pięćdziesiątych, a jej reprezentacyjna część jest dziś objęta ochroną jako pomnik historii. Maluch to samochód z tej samej opowieści — i jedyny środek transportu, który nie wygląda w tym kadrze jak wtrącenie z innej dekady.
Jest też argument praktyczny, o którym mówi się rzadziej. Maluch jest mały, głośny i pozbawiony izolacji od otoczenia, więc jedzie się w nim inaczej: słychać ulicę, a szerokie aleje Nowej Huty widać przez opuszczone okno, nie przez przyciemnioną szybę. Do zwiedzania to zaleta, nie wada.
W naszej flocie Maluch przewozi od jednej do trzech osób i jest prowadzony przez kierowcę-przewodnika, więc jazda i opowieść dzieją się jednocześnie. Klimatyzacji nie ma — okno jest.
Czym jeszcze można pojechać po Nowej Hucie?
Maluch jest najbardziej rozpoznawalny, ale nie zawsze najlepiej dopasowany. Przy większej grupie albo przy bagażu fotograficznym lepiej wypadają pojazdy dostawcze i terenowe. Nasza flota to samochody z epoki, nie repliki:
- •Fiat 126p (Maluch), produkowany w latach 1973–2000 — od 1 do 3 osób. Symbol epoki Gierka.
- •Łada 2101 (Żyguli), 1970–1988 — od 2 do 4 osób. Radziecka klasyka, znana też jako Kopiejka.
- •Nysa 522M, 1968–1994 — do 8 osób. Podstawowy samochód dostawczy PRL: milicja, pogotowie, poczta.
- •UAZ 452 (Buchanka), produkowany od 1965 roku do dziś — do 8 osób. Radziecki furgon, król bezdroży.
- •Żuk A07, 1970–1998 — do 8 osób. Polski furgon, marzenie rzemieślnika epoki Gierka.
Wybór pojazdu ma więc konsekwencje organizacyjne, nie tylko estetyczne: Maluchem pojedzie para albo trójka, Nyską, UAZ-em albo Żukiem — cała rodzina lub mała grupa.
Ile trwa taka wycieczka i co się na niej widzi?
Wycieczki objazdowe zabytkowym samochodem PRL trwają od 2 godzin do 4,5 godziny, w zależności od wariantu. Klasyczny zestaw przystanków to Plac Centralny, brama dawnego Kombinatu, czołg pod Muzeum Czynu Zbrojnego i Arka Pana w Bieńczycach. Szersze warianty dokładają wnętrza budynków administracji kombinatu i schron dowodzenia, a najpełniejszy — lunch w kultowej Stylowej.
Zabytkowy samochód można też wynająć osobno, bez trasy zwiedzania: do sesji zdjęciowej, na wesele albo do produkcji filmowej — warunki są na stronie sesji fotograficznych.
Jak przejechać się Maluchem po Nowej Hucie?
Najprościej wybrać wycieczkę objazdową i zadeklarować pojazd przy zgłoszeniu — pojazdy są zabytkowe, więc dostępność konkretnego egzemplarza potwierdzamy razem z terminem. Wybierz trasę i datę w formularzu rezerwacji wycieczki objazdowej.
Jeśli szukasz prezentu, przejazd zabytkowym samochodem można kupić jako voucher — do wyboru jest Maluch, Łada albo pojazd ośmioosobowy, a obdarowany sam wybiera termin. Szczegóły i ważność vouchera są na stronie voucherów prezentowych.
