Przejdź do treści głównej
+48 791 605 879
Zimna wojna

Schron Dowodzenia pod Kombinatem

Osiem metrów pod Nową Hutą kryje się jeden z najlepiej zachowanych schronów dowodzenia w Polsce. Zbudowano go na wypadek ataku nuklearnego — i nigdy nie musiał zadziałać. Zwiedzanie tylko z przewodnikiem.

Schron w liczbach

1953–1955
lata budowy
8 metrów
pod ziemią
ponad 200 m²
powierzchni
ok. 45 minut
czas zwiedzania
ok. 12°C
przez cały rok
z przewodnikiem
wyłącznie

Zimna wojna osiem metrów pod ziemią

Pod budynkiem administracyjnym (budynek S) dawnej Huty im. Lenina kryje się schron dowodzenia zbudowany w latach 1953–1955. Jego zadanie było proste i ponure: ochronić kadrę zarządzającą Kombinatem na wypadek ataku nuklearnego. Huta była wtedy największym zakładem przemysłowym w Polsce, więc planiści założyli, że w razie wojny będzie jednym z pierwszych celów.

Schron ma ponad 200 m² powierzchni i leży osiem metrów pod poziomem gruntu. Nie jest rekonstrukcją ani makietą dla turystów — wyposażenie jest w dużej mierze oryginalne, od radzieckich mierników promieniowania po instrukcje obrony cywilnej wiszące tam, gdzie je zostawiono.

To jedyny taki obiekt w Krakowie dostępny dla turystów. Jeśli szukasz podziemi Krakowa poza trasami wokół Rynku, to jest zupełnie inna historia: nie średniowiecze, a lata pięćdziesiąte i strach przed bombą atomową.

Dlaczego schron powstał pod hutą

Decyzję o budowie Nowej Huty podjęto w 1949 roku, a Kombinat Metalurgiczny miał być największym zakładem przemysłowym w Polsce. Stal była wtedy surowcem strategicznym — bez niej nie ma torów, mostów, rurociągów ani uzbrojenia. Z tego samego rachunku wynikało proste założenie: skoro huta jest najcenniejsza, to w razie wojny zostanie zaatakowana jako jedna z pierwszych.

Schron nie miał chronić mieszkańców dzielnicy. Miał utrzymać w działaniu dowodzenie — ludzi decydujących o pracy zakładu, łączność i dokumenty. Dlatego zbudowano go pod budynkiem administracyjnym, a nie pod osiedlem, i dlatego wnętrze wygląda jak biuro zamknięte w betonowej skrzyni: mapy, telefony, stanowiska pracy. Nie ma tu wielkich sal dla tłumu, bo nigdy nie było takiego planu.

Prace prowadzono w latach 1953–1955, równolegle z wykańczaniem pierwszych osiedli. To najlepszy skrót do zrozumienia tej epoki: kiedy nad ziemią powstawały reprezentacyjne bloki z arkadami, osiem metrów niżej montowano śluzy hermetyczne i filtry powietrza. Ten sam projekt miasta zakładał jednocześnie dumę z nowego początku i przygotowanie na katastrofę.

Obiekt nigdy nie został użyty w celu, do którego go zbudowano — i właśnie dlatego przetrwał w takim stanie. Nie przebudowywano go na magazyn ani na garaż, więc wyposażenie zostało tam, gdzie je zamontowano.

Co zobaczysz w środku

Pięć elementów wyposażenia, które razem opowiadają, jak wyobrażano sobie przetrwanie pierwszych 72 godzin po ataku.

Stanowisko dowodzenia

Mapy, telefony, radiostacja — miejsce, z którego miano kierować Kombinatem po ataku.

System wentylacji

Ręczne i elektryczne filtry powietrza, przygotowane na pracę bez zasilania.

Śluzy hermetyczne

Dwoje drzwi pancernych, które miały odciąć wnętrze od skażonego powietrza.

Magazyn żywnościowy

Zapasy na 72 godziny — tyle miała wytrzymać załoga bez kontaktu z powierzchnią.

Łaźnia dekontaminacyjna

Procedury po skażeniu: rozbieralnia, natryski, kontrola promieniowania.

Siedemdziesiąt dwie godziny — arytmetyka przetrwania

Zapasy w magazynie żywnościowym wyliczono na 72 godziny. Ta jedna liczba porządkuje całe wnętrze i najlepiej tłumaczy, dlaczego kolejne pomieszczenia wyglądają tak, a nie inaczej. Trzy dni to nie plan na przeżycie wojny — to czas, w którym dowodzenie miało pozostać sprawne, a potem ktoś na powierzchni miał przejąć decyzje.

Powietrze. Filtry występują w dwóch wariantach: elektrycznym i ręcznym. Korba nie jest ozdobą ani zabytkiem technicznym — to konsekwencja założenia, że po ataku nie będzie prądu, a ludzie w środku mają oddychać dalej. Dla wielu zwiedzających jest to najbardziej niepokojący element wyposażenia, bo pokazuje, jak konkretnie wyobrażano sobie „potem”.

Granica między czystym i skażonym. Śluza z dwojgiem drzwi pancernych oraz łaźnia dekontaminacyjna — rozbieralnia, natryski, kontrola promieniowania — istnieją dlatego, że projekt przewidywał ruch w obie strony. Ktoś miał wracać z powierzchni, a jego ubranie i skóra miały zostać przed progiem.

Łączność i pomiar. Stanowisko dowodzenia z mapami, telefonami i radiostacją jest mózgiem obiektu: bez informacji z zewnątrz cała reszta traci sens. Obok stoją radzieckie mierniki promieniowania, a na ścianach wiszą instrukcje obrony cywilnej — w dużej mierze oryginalne, w miejscach, w których je zostawiono.

Przewodnik prowadzi zwiedzanie właśnie tą logiką: nie wylicza sprzętu, ale pokazuje, jaką decyzję każdy element miał obsłużyć. Dlatego 45 minut w schronie zapada w pamięć mocniej niż godzina w typowej sali muzealnej.

Podziemia Kombinatu

Napis „Schron” nad wejściem do schronu dowodzenia w Nowej Hucie
Centrala telefoniczna w schronie dowodzenia pod Kombinatem
Podziemny tunel między budynkami kombinatu w Nowej Hucie

Zdjęcia: eNHa TRIP

Jak zwiedzić schron

Schron jest dostępny wyłącznie z przewodnikiem — w ramach trasy „Kombinat” albo jako osobna atrakcja. Nie da się wejść spontanicznie: termin trzeba ustalić wcześniej, bo obiekt leży na terenie dawnego kombinatu metalurgicznego.

Samo zejście pod ziemię zajmuje około 45 minut. Schron można też połączyć ze zwiedzaniem wnętrz budynków administracji Kombinatu albo wpisać w większy pakiet z przejazdem zabytkowym samochodem PRL. Warianty, czasy trwania i aktualne ceny wybierasz w formularzu rezerwacji.

W środku jest około 12°C przez cały rok — niezależnie od tego, czy na powierzchni jest lipiec, czy luty. Weź bluzę i wygodne buty.

Zwiedzanie prowadzimy po polsku i angielsku. Inne języki — po wcześniejszym zgłoszeniu i potwierdzeniu dostępności przewodnika: rosyjski, niemiecki, francuski, hiszpański, włoski i ukraiński.

Warianty — sam schron czy z wnętrzami

Schron da się zwiedzić osobno albo razem z wnętrzami budynku administracji Kombinatu. Poniżej same nazwy i czasy trwania — cennik trzymamy w jednym miejscu, w formularzu rezerwacji, żeby nigdzie nie rozjechał się z tym, co naprawdę obowiązuje.

  • Schron Dowodzenia

    ok. 45 minut

    Samo zejście pod ziemię — stanowisko dowodzenia, śluzy, wentylacja, łaźnia dekontaminacyjna.

  • Budynek Z (Zarządu)

    ok. 1,5 godziny

    Wnętrza budynku administracji Kombinatu, bez schodzenia do schronu.

  • Budynek Z + Schron

    ok. 2 godziny

    Najczęstsze połączenie: powierzchnia i podziemie w jednym wejściu.

  • Budynek Z + Skarbiec + Schron

    ok. 2,5 godziny

    Wariant najszerszy — dodatkowo Skarbiec.

Schron wchodzi też w skład wycieczek objazdowych zabytkowym samochodem PRL: w krótkim pakiecie „Retro przejazd” (2 godziny, spotkanie na Placu Centralnym), w pakiecie z wnętrzami Kombinatu (4 godziny) oraz w wariancie z lunchem w Stylowej (4,5 godziny). W pakiecie bez wnętrz zatrzymujemy się tylko przy bramie Kombinatu — do schronu wtedy nie wchodzimy.

Zanim przyjedziesz

Miejsce. Punkt wycieczek eNHa TRIP mieści się przy ul. Ujastek 1 (Budynek Z), 31-752 Kraków — na terenie dawnej Huty im. T. Sendzimira. Dokładne miejsce i godzinę spotkania potwierdzamy razem z terminem, bo zależą od wybranego wariantu.

Termin. Propozycję terminu wysyłamy e-mailem w ciągu 24 godzin od zgłoszenia. Bezkosztowa anulacja przysługuje najpóźniej 48 godzin przed wizytą. Jeśli sami musimy odwołać wejście, informujemy z co najmniej 24-godzinnym wyprzedzeniem.

Rozliczenie. Wystawiamy faktury VAT, płatność przelewem albo gotówką. Szkoły i firmy podają dane do faktury przy rezerwacji lub mailowo po wizycie.

Ubranie. Bluza albo kurtka i wygodne, pełne buty. Stałe 12°C oznacza, że w lipcu w podkoszulku zrobi się nieprzyjemnie szybciej, niż się wydaje.

Najczęstsze pytania

Czy schron w Nowej Hucie można zwiedzać?

Tak. Schron Dowodzenia jest dostępny wyłącznie z przewodnikiem — w ramach trasy „Kombinat” albo jako osobna atrakcja. Nie ma wejścia indywidualnego „z ulicy”, każde wejście trzeba wcześniej ustalić.

Gdzie dokładnie znajduje się ten schron?

Pod budynkiem administracyjnym (budynek S) dawnej Huty im. Lenina w Nowej Hucie, czyli na terenie dawnego kombinatu metalurgicznego. To jedyny taki obiekt w Krakowie dostępny dla turystów.

Ile trwa zwiedzanie schronu?

Samo zejście do schronu to około 45 minut. Schron można też połączyć z wnętrzami budynków administracji Kombinatu — wtedy zwiedzanie trwa dłużej. Warianty i czasy trwania wybierasz w formularzu rezerwacji.

Jak się ubrać do schronu?

Temperatura w środku to około 12°C przez cały rok, niezależnie od pogody na powierzchni. Warto wziąć bluzę albo kurtkę oraz wygodne, pełne buty.

Czy wyposażenie schronu jest oryginalne?

W dużej mierze tak — od radzieckich mierników promieniowania po instrukcje obrony cywilnej. To jeden z najlepiej zachowanych schronów dowodzenia w Polsce.

Czy schron jest częścią większych pakietów?

Tak. Schron Dowodzenia wchodzi w skład pakietów łączących przejazd zabytkowym samochodem PRL ze zwiedzaniem wnętrz Kombinatu. Aktualne warianty i ceny znajdziesz na stronie rezerwacji.

Czy to te same podziemia Krakowa, co trasy pod Rynkiem?

Nie. Kto szuka „podziemi Krakowa”, trafia najpierw na trasy w okolicy Rynku Głównego — tam opowiada się o średniowieczu. Schron Dowodzenia to zupełnie inna epoka i inna historia: lata pięćdziesiąte XX wieku, obrona cywilna i przygotowania na atak nuklearny. To dwie różne wizyty, które się nie zastępują.

Jak zarezerwować wejście do schronu?

Przez formularz rezerwacji na tej stronie, mailem na zwiedzanie@fundacjanh.org albo telefonicznie. Propozycję terminu wysyłamy e-mailem w ciągu 24 godzin od zgłoszenia. Rezerwację można bezkosztowo anulować najpóźniej 48 godzin przed planowanym terminem; anulacja później może wiązać się z opłatą w wysokości połowy wartości usługi.

Czy wystawiacie fakturę za zwiedzanie schronu?

Tak, wystawiamy faktury VAT — dane do faktury podajesz przy rezerwacji albo przesyłasz mailem po wizycie. Płatność przelewem lub gotówką. To ta sama procedura, z której korzystają szkoły i firmy.

Czy schron można zwiedzać przez cały rok?

Temperatura w środku to około 12°C niezależnie od pory roku, więc pogoda na powierzchni nie decyduje o wizycie. Terminy ustalamy indywidualnie — obiekt leży na terenie dawnego kombinatu metalurgicznego, więc każde wejście musi być wcześniej zgłoszone i potwierdzone.

Mamy w grupie osobę z ograniczoną mobilnością — czy damy radę?

Napisz nam o tym w uwagach przy rezerwacji albo mailem, zanim ustalimy termin. Odpowiemy konkretnie, co jest możliwe w tym obiekcie, i jeśli zejście do schronu nie będzie dobrym pomysłem, zaproponujemy wariant naziemny — zwiedzanie wnętrz budynku administracji Kombinatu.